"Ola i liście"

       Poszła Ola na spacerek, na słoneczko, na wiaterek.

          A tu lecą jej na głowę liście złote i brązowe.

      Myśli Ola liści tyle, zrobię bukiet z nich za chwilę

         i dam naszym paniom wiecie, one są najlepsze w świecie.

 

 

    "Deszczyk"  -   słowa: L. Wiszniewski;muzyka:Kaczurbin

Pada, pada, deszczyk pada, deszczu już za wiele, deszczu już za wiele.

Biegnę do jedynki, bo mi tam weselej.

Pożycz, pożycz mi mamusiu, swego parasola, swego parasola.

Chociaż deszczyk pada, biegnę do przedszkola.    

 

 

                                   "Nasza pani"   -    słowa: W. Bodalska; muzyka:B. Pasternak

                                Spadły z drzewa dwa kasztany, toczą się po trawie

                               Zrobię sobie z nich konika w kąciku postawię.

                                    Proszę pani, proszę pani jak to zrobić mam ?

                                    Nasz pani, nasza pani wszystko powie nam.

                             Mam w pudełku ładne kredki, żółte i czerwone.

                             Wezmę papier i kredkami namaluję domek.

                                    Proszę pani, proszę pani jak to zrobić mam ?

                                    Nasza pani, nasza pani wszystko powie nam.

                            Są w ogródku dwa zagonki, kwiaty tam wyrosną,

                            gdy nasiona na zagonkach posiejemy wiosną.

                                   Proszę pani, proszę pani jak to zrobić mam ?

                                   Nasza pani, nasza pani wszystko powie nam.

 

                   "Mam 3 lata"  -  I. Suchorzewska

 

    Mam trzy lata, trzy i pół, brodą sięgam ponad stół.

    Do przedszkola chodzę z workiem i mam znaczek z muchomorkiem.

    Pantofelki ładnie zmieniam, myję ręce do jedzenia.

    Zjadam wszystko z talerzyka, tańczę kiedy gra muzyka.

    Umiem wierszyk o koteczku, o tchórzliwym koziołeczku i o piesku co był w polu,

       nauczyłem się w przedszkolu . 

 

                                                                           "Koty" - W. Chotomska

                                                                     Gdy parasole na deszczu mokną, gdy po ulicach chodzą boty,

                                                                     wtedy łzawo patrzą przez okno na parapecie siedzące koty.

                                                                Deszczowe krople ulice sieką a koty myślą:

                                                               "szkoda, że z nieba nigdy nie pada mleko, tylko deszczowa woda .... "

 

 

                " Idzie Tola do przedszkola" - L. Krzemieniecka

        Idzie Tola do przedszkola pod osłoną parasola

        Deszczyk: kap, kap,kap


       Spotkała ją Hania w polu: - Pod parasol weź mnie Tolu

       Deszczyk: kap, kap, kap


       Jasio też się deszczu boi. - Chodź pójdziemy wszyscy troje

      Deszczyk: kap, kap, kap


      Jeszcze pieska z sobą biorą. - Chodź, będziemy szli we czworo.

      Deszczyk: kap, kap, kap


      Przyszli wreszcie do przedszkola

      Kapie woda z parasola

      Deszczyk: kap, kap, kap


      Przypomina woźna Toli: - Wiesz, gdzie kąt dla parasoli ?

      Postawże tam nieboraka, żeby dobrze się wypłakał.